Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ignorancja jest błogosławieństwem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ignorancja jest błogosławieństwem. Pokaż wszystkie posty

27.12.2016

141: Oszukać przeznaczenie


Przed snem myśli biegną rozmaitymi torami. Snucie świetlanych wizji to jedna z lepszych opcji, tylko do realizacji czasem wina brak. Albo kofeiny.
Podwójne espresso koło południa? To pułapka!

P.S. Zachęcamy do zajrzenia w zakładkę "Bohaterstwo". Są nowości!

24.11.2016

140: Dojrzały ser



Ja, Archanielstwo, poczułam ostatnio z uwagi na swoje urodziny jakiś dziki zew dojrzałości. A przynajmniej patrząc w lustro widziałam dojrzałą kobietę, która wie, czego chce w życiu. I w kuchni.

Dla podkreślenia tej szczególnej dojrzałości - dynamiczne tło i mowa ciała, silne kontrasty vs szarości. Farmerstwo patrzy z rozbawieniem, bo wie, że mi przejdą grille do raclette'ów.

6.11.2016

139: "W" jak "wąs".


Używamy przykładowych wyrazów, żeby podyktować litery. Niczym profesjonalne call center! Tylko obecny Miesiąc Wąsa wszystko psuje, wzbudzając popłoch w szeregach i spędzając sen z powiek co wrażliwszych na estetykę osób.

7.12.2015

133: Proces myślowy


Tymi słowami profesor od geometrii wykreślnej zagrzewał nas do walki z dachami z sąsiadem. Nie zmienia to faktu, że po latach od tego wydarzenia, widząc cokolwiek co wydaje się w budynkach nierozsądne, gdzieś mi się to zdanie obija.

Do tego stopnia, że przeszło to na Farmerstwo.

30.11.2015

132: Zaskoczenie

Brak podobieństwa do prawdziwych zdarzeń i osób przypadkowa.

Może by mi się udało zachować podobieństwo, ale uczestników tej rozgrywki na oczy nigdy nie widziałam, dostałam tylko poetyckie opisy i zdjęcia od tyłu ze stu metrów zrobione kalkulatorem.

20.07.2015

121: Co ty (do licha) wiesz o uwodzeniu?!


Najsmutniejsze, że to niestety tak było.

Mi się zawsze wydawało, że potrafię ciut uwodzicielskie spojrzenie rzucić. Ale nigdy nie działały. Tak jakby mam teraz podejrzenia dlaczego.

23.06.2015

120. Faszjonistki

Piąty rok farmerstwa też czasem musi się uczyć. Jednak po przeżyciu już wszystkich strasznych przedmiotów i w obliczu pisania pracy magisterskiej pomniejsze egzaminy wydają się błahe i nieistotne. Na ten konkretny, z - fanfary!- higieny, udało nam się z Dusią solidnie spóźnić, bo jakoś zapomniałyśmy wysiąść z tramwaju. Życzę wszystkim cierpiącym na sesję osiągnięcia tego stanu wyrąbiania, na jaki my mogłyśmy sobie wtedy pozwolić.

15.09.2014

113: Co autor miał na myśli



To nie było takie tru tankowanie, ale "nie psuj mi prawdą dobrej historii". Jov mnie mam nadzieję nie zatłucze za to. Chciałabym zwrócić uwage że w lewicy Jovanki jest broń kłuta i wszelkie niezgodności i nieprofesjonalności to moja wina.

Niemniej zastanawiałyśmy się kiedyś z Farmerstwem co sobie tacy biedni ludzie myślą, którzy nie ogarniają tematu, a przychodzi nam nas usłyszeć. I tankujący rogal to nasza ulubiona.



A, i ostatni kadr inspirowany bezwstydnie tym. Nie mam zamiaru się wstydzić, bo to ładny obrazek.

8.09.2014

112: Sentymenty



   Sprzątanie bywa czasem ryzykownym zajęciem. Można w jego trakcie całkowicie niespodziewanie znaleźć Rzeczy. Na szczęście, niektórzy są odporni na nagłe ataki wspominek i sentymentów. Ponieważ jednak w przyrodzie nic nie ginie, muszą również istnieć ludzie przyjmujący na klatę wszystkie te zabłąkane smutki. Archanielsto & Farmerstwo to w tej materii istny punkt przerzutowy. I kierunek transportu jest chyba dość oczywisty.

Wielu sentymentalnych rozmyślań na kaniec lata życzy Farmerstwo.

24.06.2014

109: Wiedza przychodzi z masą

Farmerstwo lubi ciastka. Ja lubię dawać dobre rady i brać wszystko dosłownie, więc kiedy rzuciła, że nie było dawno Muncha u nas (idzie o tę pozę), to jej narysowałam aż dwa. Niech ma ich więcej dla polepszenia statów.

Ponieważ Farmerstwo nabiera wiedzy/masy, ja piszę notkę. Niech nabiera tej wiedzy w spokoju, gdy ja uraczam was tymi farmazonami.

Ale lubię tego Muncha tak w ogóle, bo dodaje dramatyzmu. Dramatyzm jest fajny i ciastka są fajne.

Dla uspokojenia waszego zdrowia psychicznego i purystycznego: Farmerstwo pewnie niedługo wróci do pisania notek.



15.05.2014

108: Purystyczna przestrzeń

Tak, to wreszcie nastąpiło. Źli ludzie wspominają Pyrkon!
Bardzo niespodziewanie dla siebie spotkałam tam całkiem nowy gatunek purysty językowego. Żyłam dotąd w przekonaniu, że skoro język polski posiada własny, zupełnie po naszemu wymawiany przymiotnik "postapokaliptyczny", to i skrót "post-apo" czyta się... no, [post-apo]. Randomowy purysta zniknął nam z oczu równie szybko, jak się pojawił, więc niestety nie miałam możliwości z nim tego przedyskutować.
Czy są na sali stronnicy "post-ejpoł"?

14.03.2014

107: Orgie i libacje



Dawno, dawno temu, zaraz po naszym wyjeździe na studia, zaczęłyśmy sobie zadawać pewne ważne pytania.  Pytania, które bardzo nas nurtowały. Pytania, które dotykały istoty naszego studenckiego życia. Pytania, które brzmiały: Gdzie te orgie? Gdzie te libacje?!
Później Em wyjechała na Erasmusa i okazało się, że jedno i drugie chowało się przed nami właśnie tam. Przez te wszystkie lata.


Zawsze.

21.10.2013

100: Pure Lust

A więc stało się! Źli Ludzie doczekali setnego odcinka. Chwała nam i chwała wszystkim czytelnikom, którzy przy nas wytrwali! Mamy nadzieję dociągnąć do dwusetki. A może i dalej?
Póki co zapraszam do lektury. :)

Ta herbata istnieje, naprawdę! Sami zobaczcie: TU :D
Przy okazji zwracam uwagę na nasz nowy tag "nieelegancja". Pojawił się wprawdzie a propos herbaty o kontrowersyjnej nazwie, ale bez obaw - to nie ostatni komiks z tą etykietą. Jesli jego znaczenie nie jest do końca jasne, z pewnością wkrótce się stanie.

7.10.2013

99: The F word

Zaczął Kiciputek (Witch Hunt). Odniosła się Żabcia (Akcja emancypacja). I źli ludzie poczuli, że czas na komiks tematyczny. Z tym, że dobrze wiemy, jakich odpowiedzi oczekiwać... Toteż dla zaoszczędzenia czasu i energii pominęłyśmy robienie akcji, a przeszłyśmy do reakcji!



Wszystkich reakcjonistów zachęcamy jednak do dalszego reagowania!

16.09.2013

98: It's over. It's done.

Na farmacji nie ma wakacji. Przynajmniej takich, jak na innych studiach. Po sesji trwającej do drugiej połowy lipca, miesiącu praktyk i kolejnej sesji we wrześniu człowiek czuje się jak przejechany przed traktor. Aby w pełni oddać ten stan umysłu, postanowiłam oprzeć scenariusz o rozmowę, jaką przeprowadziły dwie farmerki z owych mrocznych czasach.
Być może ktoś z czytelników pokusi się o znalezienie w niej głębszego przekazu. Pointy? Sensu?
         (nam się nie udało)


It's over. It's done.
Jednak zregenerowanie się po takich przejściach wymaga dużo czasu oraz wsparcia otoczenia.
Jeśli chcesz pomóc zniszczonym ciężką orką farmerom, kliknij
Każdy głos na topliście poprawia stan psychiczny jednego farmera!


 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
OBRAZEK BONUSOWY!! 
Z okazji tryumfalnego zakończenia przeze mnie Roku Śmierci wymogłam na Em narysowanie małego wakacyjnego bonusika. Z pozdrowieniami dla Dusi i Waasi, z którymi przeżyłam ten ciężki rok akademicki pod jednym dachem. Warto dodać, że bez ofiar w ludziach.


Od lewej: Farmerstwo, Dusia, Waasia. Już w czasie zasłużonych wakacji :).

3.12.2012

88: Nie da się!



Jednak się da.w końcu do tego doszło. Okno z przedpoprzedniego odcinka po długim czasie nadmiernej otwartości zamknęło się.

20.08.2012

71. Farmerstwo i marketing


czyli Wszystko, Co Berry Ma Do Powiedzenia W Kwestii Reklamowania Komiksu



Niedawno była mowa o dobrych radach w sprawie mężów oraz informacja, że Em takowych nie udziela. Aby sprawiedliwości stało się zadość - ujawniamy, o co nie ma sensu pytać mnie.
Dzisiejszy pasek uchwycił moment, w którym nasza niegdysiejsza bohemiasta dyskusja nad pizzą stała się na chwilę raczej jednostronna.

12.05.2012

65: Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu


Dzisiaj straszymy na ARTenaliach od 16, jak już wspominałam trochę czasu temu. Nasze wisielstwo będzie realizować się na pierwszym piętrze Starej Rzeźni w Poznaniu. Strasznie dekadencka miejscówa w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Ale!
Tytuł romantyczny i efemeryczny, a także ironiczny, ale nie wiem czy to widać.
Widać?

Poza tym cierpimy z Farmerstwem męki straszliwe z powodu koszmaru okołosesyjnego. Stąd odcinków uboga ilość, ale prosimy o wybaczenie i kontemplacje tego, co jest. Bo dajemy z siebie wszystko.

12.04.2012

61: Bee


Stwierdzam, że mam problemy z nazewnictwem zwierząt. I jakieś niespotykane ubytki w elokwencji.
Podzielę się moimi mękami twórczymi - wcięło mi pióro moje umiłowane, więc robiłam komiks rapitografem. Wprowadziło to wiele chaosu w moje życie i zaowocowało pijanymi kreskami. I brzydkimi włosami, które się za mną skradają wokoło głowy. Wogle co za pierdoły.

Berry mówi, że to moja legenda. Ja legendy opowiadam i troche zapominam, ale tę nieźle pamiętam. To była legenda o myleniu Wrocławia z Rzeszowem. Działo się tak, że myliłam Wrocław z Rzeszowem. No. Dość notorycznie.

Że wogle te majaki Berry mi przepuściła przez puryzację. Lol.

13.03.2012

58: Mimo wszystko



Dawno nie było tu hermetycznie, co prawdopodobnie było dobre, więc należało to szybko zmienić.
Prawdopodobnie to nieco zły pomysł, by wspominać o czymś, o czym część nie wie, a reszta chce zapomnieć, ale sadystyczny duch zła nie zna litości.

Wielu celebrytów się dzisiaj pojawia. Najbardziej zagadkowa jest czacha, wiec żeby było wiadomo: w roli czachy czacha Ridża.