Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcip hermetyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcip hermetyczny. Pokaż wszystkie posty
22.02.2016
136: Smoki Jesiennego Zmierzchu
"<marian> jestes ?
<lhkr> ta, ale pisz szyfrem bo siorka się na monitor patrzy
<marian> czy w grudniu biegaly czerwone smoki?"
źródło: bash.org
Zatem jeśli nie wiecie o co chodzi, to właśnie o to chodzi.
Etykiety:
dowcip hermetyczny,
komunikacja,
nawiązania,
nic mi się nie chce,
nieelegancja,
obsessive minds like mine,
problemy filozoficzne,
romanse
7.12.2015
133: Proces myślowy
Tymi słowami profesor od geometrii wykreślnej zagrzewał nas do walki z dachami z sąsiadem. Nie zmienia to faktu, że po latach od tego wydarzenia, widząc cokolwiek co wydaje się w budynkach nierozsądne, gdzieś mi się to zdanie obija.
Do tego stopnia, że przeszło to na Farmerstwo.
12.10.2015
126: O ludziach ekologicznych
Etykiety:
dowcip hermetyczny,
nic mi się nie chce,
romanse
15.09.2015
123: Daktyl i amfibrach
"A teraz głupi dowcip hermetyczny..."
Czy ktoś z czytelników pamięta jeszcze komiksy, które zaczynały się w ten sposób?
Dziś dowcip hermetyczny powrócił! Tym razem przedstawiamy towar importowany, prosto z objętych sesją terenów Filologii Polskiej.
Enjoy!A tak przy okazji - mamy nadzieję, że rewolucja w technice rysowania przypadła Wam do gustu. A radzę, żeby przypadła, gdyż Archanielstwo świetnie się bawi testowaniem jej i teraz z dużym zapałem bierze się za robienie komiksów! :D
15.09.2014
113: Co autor miał na myśli
To nie było takie tru tankowanie, ale "nie psuj mi prawdą dobrej historii". Jov mnie mam nadzieję nie zatłucze za to. Chciałabym zwrócić uwage że w lewicy Jovanki jest broń kłuta i wszelkie niezgodności i nieprofesjonalności to moja wina.
Niemniej zastanawiałyśmy się kiedyś z Farmerstwem co sobie tacy biedni ludzie myślą, którzy nie ogarniają tematu, a przychodzi nam nas usłyszeć. I tankujący rogal to nasza ulubiona.
A, i ostatni kadr inspirowany bezwstydnie tym. Nie mam zamiaru się wstydzić, bo to ładny obrazek.
27.12.2012
89: Teksańska Masakra
Jestem leniem paskudnym, więc mimo, że mamy tryliardy pomysłów na scenariusze, to cierpię na pełną demobilizację jeśli chodzi o rysowanie. Za dużo energii mam chyba. Przepraszam i postanawiam chyba poprawę. Znaczy mam nadzieję, że mi Farmerstwo będzie częściej suszyć głowę. W sumie to jej wina, za mało mnie męczy.
4.08.2012
70: Obierałabym
Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie. Przeczytanie podpisu będzie konieczne.
Aby geniusz tego komiksu objawił się w pełni, potrzebne są pewne dane o moim farmerskim żywocie prywatnym.
Otóż - dlaczego ziemniaki? Taki pseudonim operacyjny nadałam pewnemu osobnikowi płci męskiej, aby ploty o nim uczynić bardziej tajnymi i bardziej fajnymi. I tak się jakoś życie potoczyło, że "ziemniakami" zostali wszyscy faceci podobni do ziemniaka pierwszego, wzorcowego... no właśnie, wyjściowego.
Aby geniusz tego komiksu objawił się w pełni, potrzebne są pewne dane o moim farmerskim żywocie prywatnym.
Otóż - dlaczego ziemniaki? Taki pseudonim operacyjny nadałam pewnemu osobnikowi płci męskiej, aby ploty o nim uczynić bardziej tajnymi i bardziej fajnymi. I tak się jakoś życie potoczyło, że "ziemniakami" zostali wszyscy faceci podobni do ziemniaka pierwszego, wzorcowego... no właśnie, wyjściowego.
29.06.2012
68: Zboczenia zawodowe
Jak się wie o co chodzi to podobno da się dostrzec błędy w mojej wizji artystycznej i są to błędy głęboko merytoryczne.
To straszne, że zboczenia zawodowe dotykają ludzi już na studiach.
23.04.2012
63: Puryna i Purysta
Zabawna historia z tą historią. Ja miałam wizję, Farmerstwo nie miało, aż do chwili gdy ją uzyskało podczas ingerencji twórczych sił wszechświata i wyszło z tego coś z czego jestem zdecydowanie bardziej zadowolona i wydaje mi się lepsze.
Miałam naprawdę szalone pomysły odnośnie przedstawienia ostatniego kadru, dlatego w rezultacie postanowiłyśmy skorzystać z tajemniczego klikacza. Przez to cały odcinek ma jeszcze większą głębię edukacyjną, co niezmiernie nas cieszy.
Archanielstwo zostało skazane na 10 lat ciężkich pierdół, stąd pasiastość.
12.04.2012
61: Bee
Stwierdzam, że mam problemy z nazewnictwem zwierząt. I jakieś niespotykane ubytki w elokwencji.
Podzielę się moimi mękami twórczymi - wcięło mi pióro moje umiłowane, więc robiłam komiks rapitografem. Wprowadziło to wiele chaosu w moje życie i zaowocowało pijanymi kreskami. I brzydkimi włosami, które się za mną skradają wokoło głowy. Wogle co za pierdoły.
Berry mówi, że to moja legenda. Ja legendy opowiadam i troche zapominam, ale tę nieźle pamiętam. To była legenda o myleniu Wrocławia z Rzeszowem. Działo się tak, że myliłam Wrocław z Rzeszowem. No. Dość notorycznie.
Że wogle te majaki Berry mi przepuściła przez puryzację. Lol.
13.03.2012
58: Mimo wszystko
Dawno nie było tu hermetycznie, co prawdopodobnie było dobre, więc należało to szybko zmienić.
Prawdopodobnie to nieco zły pomysł, by wspominać o czymś, o czym część nie wie, a reszta chce zapomnieć, ale sadystyczny duch zła nie zna litości.
Wielu celebrytów się dzisiaj pojawia. Najbardziej zagadkowa jest czacha, wiec żeby było wiadomo: w roli czachy czacha Ridża.
14.01.2012
53: Nie ma się czym chwalić
Wszystkich ludzi z alergią na ignorancję zapraszam na następny komiks, bo tu możecie dostać ataku.

Dowcip owszem, nieśmieszny. Ale śmieszne są zbyt przewidywalne, bo wiadomo jaka reakcja będzie. A tak nie wiadomo czy facepalm, spojrzenie "wtf?!", szybkie zaglądnięcie w kartę wzorów lub jeszcze coś innego.
Farmerstwo twierdzi, że na pierwszym kadrze wygląda jak na "Guernice". Tylko krowy brakuje. (Chyba, że to był byk.) "I martwego dziecka, ale tego już nie pisz."
Dowcip owszem, nieśmieszny. Ale śmieszne są zbyt przewidywalne, bo wiadomo jaka reakcja będzie. A tak nie wiadomo czy facepalm, spojrzenie "wtf?!", szybkie zaglądnięcie w kartę wzorów lub jeszcze coś innego.
Farmerstwo twierdzi, że na pierwszym kadrze wygląda jak na "Guernice". Tylko krowy brakuje. (Chyba, że to był byk.) "I martwego dziecka, ale tego już nie pisz."
15.07.2011
11: Latający dom*
*W oryginalnym zamyśle dom był lewitujący, tak jak lewitujące były pustaki. Ale zepsułam. Ponieważ się do tego nie przyznaję, to dodaję, że silna wizja uskrzydlonych pustaków latających w przestworzach wydawała mi się bardziej obrazowa i dynamiczna niż te wyłacznie lewitujące. Zmuszona jestem jednak dodać, że skrzydła występują tu wyłącznie jako metafora siły woli i zdolności paranormalnych tych pustaków. Jest to o tyle kluczowe, że jak widać na ostatnim kadrze, dom lewituje właśnie dzięki sile swojego umysłu. Ponieważ słowo latać i lewitować chyba się bardzo nie wyklucza, a moja argumentacja jest niepodważalna, nie będę wywalać tego i mordować wszystkich świadków, którzy widzieli niesłuszną wersję, by wstawić nową, już ideowo poprawną, bo ta JEST ideowo poprawna.
Dziękuję za uwagę
29.06.2011
21.06.2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)








