20.08.2012

71. Farmerstwo i marketing


czyli Wszystko, Co Berry Ma Do Powiedzenia W Kwestii Reklamowania Komiksu



Niedawno była mowa o dobrych radach w sprawie mężów oraz informacja, że Em takowych nie udziela. Aby sprawiedliwości stało się zadość - ujawniamy, o co nie ma sensu pytać mnie.
Dzisiejszy pasek uchwycił moment, w którym nasza niegdysiejsza bohemiasta dyskusja nad pizzą stała się na chwilę raczej jednostronna.

4.08.2012

70: Obierałabym

Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie. Przeczytanie podpisu będzie konieczne.



Aby geniusz tego komiksu objawił się w pełni, potrzebne są pewne dane o moim farmerskim żywocie prywatnym.
Otóż - dlaczego ziemniaki? Taki pseudonim operacyjny nadałam pewnemu osobnikowi płci męskiej, aby ploty o nim uczynić bardziej tajnymi i bardziej fajnymi. I tak się jakoś życie potoczyło, że "ziemniakami" zostali wszyscy faceci podobni do ziemniaka pierwszego, wzorcowego... no właśnie, wyjściowego.

22.07.2012

Tablica ogłoszeń by Farmerstwo

Witajcie!
Po raz pierwszy wykorzystuję swoje uprawnienia Admina (to brzmi dumnie), żeby zwrócić się do czytelników, stąd notka bardzo nietypowo rozpoczęta - powitaniem. Jako grzeczne Farmerstwo uznałam, że wypada. Przypadł mi ten zaszczyt, ponieważ grobetrotterskie Archanielstwo wyjechało w świat pozbawiony internetu... a w każdym razie urządzeń do jego odbioru. Tymczasem pewne komunikaty powinny być zamieszczone.
Po pierwsze primo: Em prosiła mnie o przekazanie, że jest zła i paskudna. To żadna nowość, ale trzeba Wam wiedzieć o jej ostatnim złym i paskudnym czynie, a mianowicie: nie zdążyła przed wyjazdem narysować kolejnego odcinka. Dlatego też na uobrazkowanie i publikację stworzonych przez nas nad pizzą scenariuszy będziecie musieli trochę poczekać. Czekać jednak warto, bo zaraz po powrocie Archanielstwa znów pójdzie w ruch etykieta "romanse", a absurd, hermetyzm i sianie zamętu przeleją się przez Wasze monitory! Wytrwajcie!
Po drugie primo miała być informacja o zepsutym klikaczu, alu już się naprawił sam z siebie, więc to nieaktualne. W razie nawrotu niewydolności obrazka odezwę się ponownie.

 Trzymajcie się!

P.S. Mam szczerą nadzieję, że nie tułają się po tej notce żadne orty, inty i style, które zachwieją moją renomą purysty językowego. Niestety z poprawianiem błędów jest jak z tłuczeniem talerzy: cudze łatwiej.