24.06.2014

109: Wiedza przychodzi z masą

Farmerstwo lubi ciastka. Ja lubię dawać dobre rady i brać wszystko dosłownie, więc kiedy rzuciła, że nie było dawno Muncha u nas (idzie o tę pozę), to jej narysowałam aż dwa. Niech ma ich więcej dla polepszenia statów.

Ponieważ Farmerstwo nabiera wiedzy/masy, ja piszę notkę. Niech nabiera tej wiedzy w spokoju, gdy ja uraczam was tymi farmazonami.

Ale lubię tego Muncha tak w ogóle, bo dodaje dramatyzmu. Dramatyzm jest fajny i ciastka są fajne.

Dla uspokojenia waszego zdrowia psychicznego i purystycznego: Farmerstwo pewnie niedługo wróci do pisania notek.



15.05.2014

108: Purystyczna przestrzeń

Tak, to wreszcie nastąpiło. Źli ludzie wspominają Pyrkon!
Bardzo niespodziewanie dla siebie spotkałam tam całkiem nowy gatunek purysty językowego. Żyłam dotąd w przekonaniu, że skoro język polski posiada własny, zupełnie po naszemu wymawiany przymiotnik "postapokaliptyczny", to i skrót "post-apo" czyta się... no, [post-apo]. Randomowy purysta zniknął nam z oczu równie szybko, jak się pojawił, więc niestety nie miałam możliwości z nim tego przedyskutować.
Czy są na sali stronnicy "post-ejpoł"?

14.03.2014

107: Orgie i libacje



Dawno, dawno temu, zaraz po naszym wyjeździe na studia, zaczęłyśmy sobie zadawać pewne ważne pytania.  Pytania, które bardzo nas nurtowały. Pytania, które dotykały istoty naszego studenckiego życia. Pytania, które brzmiały: Gdzie te orgie? Gdzie te libacje?!
Później Em wyjechała na Erasmusa i okazało się, że jedno i drugie chowało się przed nami właśnie tam. Przez te wszystkie lata.


Zawsze.