8.02.2013

92: Różne różności


Byłam zaskoczona, kiedy ostatnio Farmerstwo mi przypomniało mój tekst sprzed prawie roku. Wyrażałam wtedy swój podziw dla dorodnego miejsca, w którym nas powieszono w czasie ARTenaliów. Przy okazji opisałam, co zamierzam zrobić odpowiedzialnej za tę sytuację osobie...
A nieszczęsny Pan Organizator akurat był w pobliżu.
Teraz mam nowego pana Organizatora, chociaż w zgoła innej sprawie. Cóż, mam nadzieję, że nam się współpraca uda.

29.01.2013

91: Piorun skarpetyjski


Była to miłość piękna. I ślepa, szczególnie, gdy skarpetkom odpadły oczy.


11.01.2013

90: Unexpected is nothing


 Żeby nie było, że jesteśmy rozczarowane! Wyszłyśmy zachwycone. Przynajmniej ja, a Farmerstwo też na cierpiące nie wyglądało, więc myślę, że spokojnie możemy przyjąć dla prostoty obliczeń, że nam obu film się podobał. Ja generalnie idę jeszcze raz dzisiaj, więc to też o czymś świadczy.
Nabijałyśmy się głównie z uciekania zawsze w ostatnim momencie i takich tam.

No.