27.12.2012

89: Teksańska Masakra


 Jestem leniem paskudnym, więc mimo, że mamy tryliardy pomysłów na scenariusze, to cierpię na pełną demobilizację jeśli chodzi o rysowanie. Za dużo energii mam chyba. Przepraszam i postanawiam chyba poprawę. Znaczy mam nadzieję, że mi Farmerstwo będzie częściej suszyć głowę. W sumie to jej wina, za mało mnie męczy.

03.12.2012

88: Nie da się!



Jednak się da.w końcu do tego doszło. Okno z przedpoprzedniego odcinka po długim czasie nadmiernej otwartości zamknęło się.

26.11.2012

87: Romans versus obcy


Niestety nie znam się na romansach i dziwnych chemicznych rzeczach zwanych związkami, o czym już było dawniej. W sumie można powiedzieć, że znam się aż tak, że traktuję wszelkie tego typu spostrzeżenia z właściwym sobie dystansem.


14.11.2012

86: Windows



Jezusmaria, mam tak tragiczny net, że naprawdę to jest aż dramatyczne i komediowe, epickie i poetyckie, że będę chyba musiała niedługo zacząć zażywać medytacji by nie oszaleć. Tytuł taki, bo nam się okno zawiesiło (zepsuło/zacięło/zatentegowało) i mi się tak jakoś luźno skojarzyło.

05.11.2012

85: Jak rozpętałam Erazmusa



Składanie papierów na Erazmusa, po czym składanie kolejnych papierów do tych papierów, a potem jeszcze dwa razy tych samych papierów to idealny grunt dla dowcipów Absoluta.
Czasem o nadchodzącym boskim żarcie ostrzega widzenie zakonnic, ale w tym wypadku musiałyby one paradować w tę i z powrotem po naszym mieszkaniu.
Em po przemieleniu przez całą tą machinę zasługuje na miano weterana, a może nawet bohatera wojennego, stąd militarny klimat komiksu.

29.10.2012

84: Gotuj z Em


Będzie krotko i na temat, bo nie mam internetu.
Farmerstwo strzelilo genialny konceptual, wiec brawa jej.

Pozdawiam

22.10.2012

83: Stópkocentryzm


Farmerstwo jest stópkocentryczne, więc musiałyśmy wcześniej czy później zrobić o tym komiks. Nie miałam stópkowego modela, więc proszę się nie martwić - jej stopy nie są tak zmasakrowane.

Wyrzuciliby mnie chyba ze studiów jakby zobaczyli, co zrobiłam kaloryferowi.
Ale koniec narzekań!

Pozdrawiam
Archanielstwo

08.10.2012

82: Sąsiadmen


Tytuł suchy inaczej niż zwykle, bo go wymyślałam przed chwila, czyli jak było jasno.Teraz też jest jasno jakby co.
Berry nie ma internetu, ja mam jeszcze, ale pewnie nie za długo.
Sąsiad już nie jest naszym sąsiadem, znałyśmy go całe szczęście krótko, ale powiedzmy sobie szczerze - sąsiedzi wspinający się po balkonach w ramach odwiedzin budzą pewien niepokój. Później dzieci biorą z nich przykład i są nagłówki gazet o spadających z okien stonkach.

04.10.2012

81: "Masz mój miecz! - I mój łuk! - I mój topór!"



Opowieść o tym jak powstawał ten odcinek jest niesamowicie długa, dlatego długo nic nie było. Krzywda się stała internetowi memu do tego, bo Farmerstwo to chyba o swoim nawet nie marzy jeszcze.

W ogóle to miał być bardziej Farmerstwocentryczny scenariusz, ale Berry go odroczyła.

Ponieważ zasypiam i zbiera mi się na narzekanie to ogłoszę jeszcze:

PAŻDZIERNIK MIESIĄCEM ZŁYCH LUDZI!

Coś miało być, ale że miałyśmy za dużo głupich pomysłów to jeszcze nie wiemy czy/co będzie.

25.09.2012

80: Skrzywdzisz przystojnego bruneta





Czy brunet był przystojny? Czort wie, ja go za takiego nie do końca uznałam, więc pewnie był. Bo ja się nie znam.

Zło miewa okrutne oblicza.

Pozdrawiam

Emeua I Krzywdzicielka

21.09.2012

79: Matematyka stosowana


Farmerstwo mnie dziś nie kontroluje, więc powinnam to wykorzystać i napisać straszne pierdoły nie do czytania, a do tego sięgać po apokaliptycznie długie zdania, które uwielbiam, ale nie mam siły i idę spać.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na kadr drugi, który oprócz obrazowania kąta przypomina mi makarenę. Co świadczy o tym, że jest to sztuka wybitna poprzez swoją wieloznaczność.

18.09.2012

78: Bitches love Dolcze



Minęło już sporo czasu, odkąd ostatnio w komiksie występował nasz ulubiony fryzjer Dolcze. Tymczasem jego obecność w sąsiedztwie wciąż dostarcza nam wiele radości. To znaczy... niekontrolowany, szalony chichot można tak zaklasyfikować, prawda?
Dziś Źli Ludzie sięgają do swoich ukrytych pokładów życzliwości i podejmują trud dzielenia się radością. Bierzcie i uśmiechajcie do tego wszyscy, albowiem już teraz, tylko u nas - Dolcze dla każdego!
Pijane przemyślenia trzeźwego Farmerstwa są gratis.

P.S. Em twierdzi, że w ostatnim kadrze jest umierającym dranaeiem. Dodałabym jeszcze "z zapędami faszystowskimi", ale niech jej będzie.

15.09.2012

77: Mam od tego swoich ludzi


Em jest mistrzynią nie tylko w sprawianiu wrażenia. Świetnie wychodzi jej też sprawianie, by działy się różne rzeczy. Stosując zaokrąglenia do liczb całkowitych i zakładając, że pi wynosi 3,14 można powiedzieć, że to ona owe rzeczy robi. Udział osób trzecich zostaje pominięty dla uproszczenia.

13.09.2012

76: Tylko nasza krowa


Z okazji odnalezienia odpadniętych niegdyś karteczek powróciła przedwieczna legenda!
Przedwieczne legendy powstają mniej więcej w taki sposób: Pojawia się tekst. Wywołuje ataki śmiechu, zostaje więc uznany za dobry. Jako sentymentalne Farmerstwo zapisuję tekst na karteczce. Karteczka się gubi, a po dwóch latach odnajduje. Starsze, więc teoretycznie mądrzejsze A&F  stwierdzają, że tekst nadal się do czegoś nadaje...
Okrzyknijmy go więc przedwieczną legendą o krowie!

Dziwne tła, jakie Em wprowadziła do komiksu mają podobno symbolizować zwoje mózgowe. To pewnie dlatego, że trzeba się porządnie nagłowić, żeby znaleźć w nim sens.

Zgodnie z Archanielskim zaleceniem wprowadzam się w stan psychodeli i stwierdzam, że wszystkie krowy nasze są.

10.09.2012

75: Know Your Enemy



Pomstowanie i robienie naleśników ma wiele uroku. Można wtedy dzierżyć noże i mroczne łyżki z samego dna otchłani mroku. Cośtam. Jakoś strasznie angielskie mamy te tytuły ostatnimi czasy. Nie wiem co na to Farmerstwo, ale mnie to niepokoi.
Siedzę i zasypiam, bo się uparłam wrzucić nowy odcinek, a za rysowanie zabrałam się zdecydowanie za późno. Jakieś nieprzytomne szaleństwo mnie ogarnia, nikt nie puryzuje, więc jak wstanę pewnie padnę na zawał, ale to nic.

Pozdrawiam


05.09.2012

74: Fashion victims



Poszłyśmy trochę za ciosem.
Ale serio, to pełne ekscytacji chwalenie się nowymi zdobyczami? Pytania czy lepszy ten, czy ten? Instancje i raidy, przypominające wyprawy na zakupy? I jeszcze teksty z nurtu "niech mi się nikt nieubrany nie zapisuje".
W takich chwilach stereotyp RPGów jako zajęcia typowo męskiego wydaje się zastanawiający.

I ta cała obudowa historyczna wokoło... totalna telenowela.



30.08.2012

73: Namowy i domysły



Powyższy wniosek Em jest o tyle godzień uwiecznienia, że ocenianie ze względu na płeć jest sprzeczne z jej poglądami. Czasami jednak w tym szaleństwie szufladkowania ludzi jest metoda i warto po nie sięgnąć.
Myślę, że w dobie mnóstwa webkomiksów opartych na stereotypach i truizmach nasz komiks nikogo nie zgorszy. Czujemy się jednak w obowiązku poinformować, że treść paska ma charakter jedynie humorystyczny.

Em dodaje, ze ona lubi namawiać do głupich rzeczy i nie jest w stanie robić innych akcji niż nieogarnięte.

26.08.2012

72: Zamieszanie



Doradztwo zawodowe z tego wyszło. Ale chyba to ostatnie na jakiś czas przebłyski naszych dobrych rad.

Zaprawdę powiadam, wiec zapowiadam,  Archanielstwo i Farmerstwo będzie publikowane przez jakiś czas w miarę regularnie. Tako wieszczę.

20.08.2012

71. Farmerstwo i marketing


czyli Wszystko, Co Berry Ma Do Powiedzenia W Kwestii Reklamowania Komiksu



Niedawno była mowa o dobrych radach w sprawie mężów oraz informacja, że Em takowych nie udziela. Aby sprawiedliwości stało się zadość - ujawniamy, o co nie ma sensu pytać mnie.
Dzisiejszy pasek uchwycił moment, w którym nasza niegdysiejsza bohemiasta dyskusja nad pizzą stała się na chwilę raczej jednostronna.

04.08.2012

70: Obierałabym

Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie. Przeczytanie podpisu będzie konieczne.



Aby geniusz tego komiksu objawił się w pełni, potrzebne są pewne dane o moim farmerskim żywocie prywatnym.
Otóż - dlaczego ziemniaki? Taki pseudonim operacyjny nadałam pewnemu osobnikowi płci męskiej, aby ploty o nim uczynić bardziej tajnymi i bardziej fajnymi. I tak się jakoś życie potoczyło, że "ziemniakami" zostali wszyscy faceci podobni do ziemniaka pierwszego, wzorcowego... no właśnie, wyjściowego.

22.07.2012

Tablica ogłoszeń by Farmerstwo

Witajcie!
Po raz pierwszy wykorzystuję swoje uprawnienia Admina (to brzmi dumnie), żeby zwrócić się do czytelników, stąd notka bardzo nietypowo rozpoczęta - powitaniem. Jako grzeczne Farmerstwo uznałam, że wypada. Przypadł mi ten zaszczyt, ponieważ grobetrotterskie Archanielstwo wyjechało w świat pozbawiony internetu... a w każdym razie urządzeń do jego odbioru. Tymczasem pewne komunikaty powinny być zamieszczone.
Po pierwsze primo: Em prosiła mnie o przekazanie, że jest zła i paskudna. To żadna nowość, ale trzeba Wam wiedzieć o jej ostatnim złym i paskudnym czynie, a mianowicie: nie zdążyła przed wyjazdem narysować kolejnego odcinka. Dlatego też na uobrazkowanie i publikację stworzonych przez nas nad pizzą scenariuszy będziecie musieli trochę poczekać. Czekać jednak warto, bo zaraz po powrocie Archanielstwa znów pójdzie w ruch etykieta "romanse", a absurd, hermetyzm i sianie zamętu przeleją się przez Wasze monitory! Wytrwajcie!
Po drugie primo miała być informacja o zepsutym klikaczu, alu już się naprawił sam z siebie, więc to nieaktualne. W razie nawrotu niewydolności obrazka odezwę się ponownie.

 Trzymajcie się!

P.S. Mam szczerą nadzieję, że nie tułają się po tej notce żadne orty, inty i style, które zachwieją moją renomą purysty językowego. Niestety z poprawianiem błędów jest jak z tłuczeniem talerzy: cudze łatwiej.

15.07.2012

69: Doradcy i wybitni specjaliści



Robiłyśmy z Farmerstwem za totalną bohemę siedząc przy pizzy i rysując konsepszuale, a w końcu wyjściowa wersje tego komiksu.

Jeśli chodzi o szukanie mężów to zawsze służę brakiem sensownej pomocy.


29.06.2012

68: Zboczenia zawodowe



Na pożeganie Farmerskiej sesji wspomnienia z dni zajęć.

Jak się wie o co chodzi to podobno da się dostrzec błędy w mojej wizji artystycznej i są to błędy głęboko merytoryczne.

To straszne, że zboczenia zawodowe dotykają ludzi już na studiach.


14.06.2012

67: Potencjał WTF


Ah, ha, ha, ha, stayin' alive, stayin' alive!

Oby jeszcze trochę.
Albo nie, bo straszny zapieprz.



27.05.2012

66: Łóżko a konsumpcja


Źle się dzieje. Wyglądamy na wymęczone sesją i przeżute, co jest zgodne z prawdą prawie całkowicie. Mam nadzieję, że wasze imaże nie podupadły tak na jakości jak nasze.

Trzymajmy się siostry i bracia studenci!

12.05.2012

65: Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu


Dzisiaj straszymy na ARTenaliach od 16, jak już wspominałam trochę czasu temu. Nasze wisielstwo będzie realizować się na pierwszym piętrze Starej Rzeźni w Poznaniu. Strasznie dekadencka miejscówa w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Ale!
Tytuł romantyczny i efemeryczny, a także ironiczny, ale nie wiem czy to widać.
Widać?

Poza tym cierpimy z Farmerstwem męki straszliwe z powodu koszmaru okołosesyjnego. Stąd odcinków uboga ilość, ale prosimy o wybaczenie i kontemplacje tego, co jest. Bo dajemy z siebie wszystko.

27.04.2012

64: Ostatni będą pierwszymi

Czarny chleb, czarne włosy. Efekt czarownicy ze smołą we włosach co to ją wiatr potargał nawet mi się podoba.

Idę spać, dobranoc.

23.04.2012

63: Puryna i Purysta


Zabawna historia z tą historią. Ja miałam wizję, Farmerstwo nie miało, aż do chwili gdy ją uzyskało podczas ingerencji twórczych sił wszechświata i wyszło z tego coś z czego jestem zdecydowanie bardziej zadowolona i wydaje mi się lepsze.

Miałam naprawdę szalone pomysły odnośnie przedstawienia ostatniego kadru, dlatego w rezultacie postanowiłyśmy skorzystać z tajemniczego klikacza. Przez to cały odcinek ma jeszcze większą głębię edukacyjną, co niezmiernie nas cieszy.

Archanielstwo zostało skazane na 10 lat ciężkich pierdół, stąd pasiastość.

21.04.2012

62: Odmienne stany świadomości


Mam zaszczyt zawiadomić, że zło będzie się szerzyć i eksponować 12 maja podczas ARTenaliów.

Tymczasem atmosfera Ligatury wyzwoliła w nas odmienne stany świadomości, które zaowocowały dziwnymi motywami w tle (podobno to dobrze).

Nie zgińcie w głębi tych linii i nie zapomnijcie głosować na nas na topliście! Klikać w tajemniczą postać numer jeden!

Odcinek 63 najprawdopodobniej w poniedziałek z rana, już mogę zapowiedzieć.

12.04.2012

61: Bee


Stwierdzam, że mam problemy z nazewnictwem zwierząt. I jakieś niespotykane ubytki w elokwencji.
Podzielę się moimi mękami twórczymi - wcięło mi pióro moje umiłowane, więc robiłam komiks rapitografem. Wprowadziło to wiele chaosu w moje życie i zaowocowało pijanymi kreskami. I brzydkimi włosami, które się za mną skradają wokoło głowy. Wogle co za pierdoły.

Berry mówi, że to moja legenda. Ja legendy opowiadam i troche zapominam, ale tę nieźle pamiętam. To była legenda o myleniu Wrocławia z Rzeszowem. Działo się tak, że myliłam Wrocław z Rzeszowem. No. Dość notorycznie.

Że wogle te majaki Berry mi przepuściła przez puryzację. Lol.

31.03.2012

60: Resurrect now?




Dżizas powrócił z odmętów zapomnienia i został odgrzanym kotletem. Co to lembasy mam nadzieję wiadomo z poprzedniego posta.
Chciałabym podkreślić doniosłość tej publikacji. To sześćdziesiąty post, co z sumie czyni go po prostu jednym z wielu z zerem na końcu. Nie wygląda to tak wzniośle jak którykolwiek post będący wielokrotnością 50, nie mówiąc już o setce, ale powiedzmy sobie szczerze, że do setki to nam brakuje jeszcze troche.

Zatem skąd doniosłość?

Ten dialog wydarzył się wieki temu i do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem jego geniuszu. Co znamienne to własnie on zainspirował nas do rysowania Złych Ludzi.

Z tej okazji Farmerstwo wygląda lepiej niż zwykle, bo podobno jak elf. Ale tak naprawdę to ma odwrócić uwagę od dziwnego kciuka.

26.03.2012

59: Teoria nazw


Zauważyłam, że lubię kupować rzeczy dla których mam alternatywną nazwę. Nie wiem co na ten temat mówią teorie marketingowe, ale myślę, że nie tylko ja tak mam.
Mamy syndrom Ani z Zielonego Wzgórza. Jeśli zostanę Psychoanielstwem, to z pewnością ten syndrom zostanie jakoś opisany w mojej pracy licencjackiej. A na razie spodziewajcie się jego występowania w następnym odcinku.

13.03.2012

58: Mimo wszystko



Dawno nie było tu hermetycznie, co prawdopodobnie było dobre, więc należało to szybko zmienić.
Prawdopodobnie to nieco zły pomysł, by wspominać o czymś, o czym część nie wie, a reszta chce zapomnieć, ale sadystyczny duch zła nie zna litości.

Wielu celebrytów się dzisiaj pojawia. Najbardziej zagadkowa jest czacha, wiec żeby było wiadomo: w roli czachy czacha Ridża.

24.02.2012

57: Miś na miarę naszych mozliwości




Archanielstwo przeprasza za wyglądanie na ostatnim kadrze jak psychopatyczny morderca.
W tym odcinku gościnie wystąpił Bożydar.

10.02.2012

55: Phwoof



Dzizas, niemalże zapomniałam jak się pióro trzyma.
Temu komiksowi można by wymyślić masę tytułów. Od dramatycznych nawiązań do lektur szkolnych takich jak "Dżuma", przez powiedzmy dekadenckie "Nocne Polek rozmowy", do marketingowo cwanych, na które by mi się pewnie Farmerstwo oburzyło.
Zastanawiam się, co się dzieje z mózgiem człowieka w nocy, że jest bardziej skłonny do szczególnych pogawędek.

30.01.2012

54: Herbata


Niektórzy już w tym roku cierpieli. Część cierpi właśnie teraz. Inni mękę mają jeszcze przed sobą. Komiksów długo nie było, bo czas wolny zdezerterował, gdy wybiła godzina sesji.
Farmerstwo wygląda w tym komiksie bardzo niepokojąco. Trochę przez przypadek, ale czy nie ilustruje to tego, co dzieje się z nami - ofiarami niemiłosiernej sesji?

14.01.2012

53: Nie ma się czym chwalić

Wszystkich ludzi z alergią na ignorancję zapraszam na następny komiks, bo tu możecie dostać ataku.


 Dowcip owszem, nieśmieszny. Ale śmieszne są zbyt przewidywalne, bo wiadomo jaka reakcja będzie. A tak nie wiadomo czy facepalm, spojrzenie "wtf?!", szybkie zaglądnięcie w kartę wzorów lub jeszcze coś innego.
Farmerstwo twierdzi, że na pierwszym kadrze wygląda jak na "Guernice". Tylko krowy brakuje. (Chyba, że to był byk.) "I martwego dziecka, ale tego już nie pisz."

09.01.2012

52: Kuszaca alternatywa


Farmerstwo: Co najmniej tak kuszące jak expienie podczas nauki
Archanielstwo: Wszystko, co zamiast nauki jest kuszące.

02.01.2012

51: Testy



Trochę nas nie było, ale to moja wina. Narysowałam niby wszystko przed świętami i w ogóle, ale... no zapomniałam o całym świecie.

Wszyscy trują o Nowym Roku, więc my nie będziemy.