
Niektórzy już w tym roku cierpieli. Część cierpi właśnie teraz. Inni mękę mają jeszcze przed sobą. Komiksów długo nie było, bo czas wolny zdezerterował, gdy wybiła godzina sesji.
Farmerstwo wygląda w tym komiksie bardzo niepokojąco. Trochę przez przypadek, ale czy nie ilustruje to tego, co dzieje się z nami - ofiarami niemiłosiernej sesji?